Ten tekst pierwotnie miał być testem urządzenia oraz porównaniem go do HP iPAQ 614c. Omnia jednak nie gościła u mnie na tyle długo, żebym zdążył dokończyć test. Dlatego pozwoliłem sobie scalić tematy.
Tydzień temu w moje ręce wpadł nowiutki Samsung SGH-i900 Omnia. Już przed zakupem miałem wątpliwości czy brak jakiejkolwiek hardware'owej klawiatury nie będzie mi przeszkadzał. Jednak szybki procesor, podobno dobry aparat, duży wyświetlacz i całkiem przyjemny wygląd spowodowały, że zaryzykowałem wymianą swojego iPAQa na to urządzenie. Początki były trudne. Urządzenie niczym mnie nie powaliło, wręcz denerwowało kiepską czułością dotyku i wcale nie szybszym od iPAQa działaniem. Po dwóch dniach, kiedy to nawet nie miałem czasu skonfigurować urządzenia, ono podczas nocy umarło. Rano Omnia nie chciała się włączyć, pogarszając u mnie jeszcze bardziej swoje nienajlepsze notowania. Tu należą się pochwały dla serwisu CSS z ul. Tanecznej w Warszawie. Równe 52 godziny zajęła im naprawa, łącznie z oczekiwaniem na nową płytę główną. Nie przedłużając - dziś Omnia wróciła z serwisu. Ode mnie, już w domu zamiast Orange'owskiego zamulonego obrazu ROM, dostała najnowszy polski SAHJ3. Jak się spisuje urządzenie, również w porównaniu z iPAQiem, można przeczytać w dalszej części testu.
ZestawW skład zestawu wchodzi urządzenie Samsung Omnia, bateria, ładowarka, instrukcja, płytę CD, słuchawki, rysik na sznurku, przewód USB, przedłużacz przewodu, słuchawki oraz komplet gumek do nich. Ja w zestawie z Orange dostałem jeszcze licencję AutoMapy oraz drugą klapkę baterii z logiem operatora. Zestaw trudno uznać więc za bogaty - podstawowy zestaw akcesoriów, tak jak w przypadku iPAQa.
Słuchawki wyposażone są w potencjometr głośności, mikrofon, przycisk odbierania oraz gniazdo mini jack i klips. Za wadę uznaję samsungowskie złącze, iPAQowe mini usb jest bardziej uniwersalnym rozwiązaniem.
Tak samo zresztą rysik, również to rozwiązanie uważam za mało udane. Wydaje mi się że wygospodarowanie w obudowie miejsca na niego, byłoby lepszym rozwiązaniem, nawet gdyby urządzenie miało pare milimetrów utyć. A tak dynda on sobie z boku, skutecznie mnie denerwując.
WyglądOmnia to bardzo zgrabne urządzenie. Niewątpliwie może się podobać. Duży 3,2 calowy wyświetlacz, poniżej przyciski odbierania i kończenia rozmowy, oraz pad. Nad wyświetlaczem kamera wideorozmów oraz czujnik światła, czyli elementy których brakowało w HP.
Z lewej strony na dole znajduje się złącze, a w górnym rogu uchwyt do przywiązania rysika lub smyczy. Na górze przycisk Power oraz Reset. Po prawej na górze przycisk, który otwiera Samsungowskie menu, a na dole przyciski głośności oraz aparatu, które na chwilę obecną często mi się mylą - jak chcę sobie zrobić podczas rozmowy głośniej lub ciszej to zazwyczaj włączam aparat

Z tyłu pięcio mega pikselowy aparat oraz dioda doświetlająca.
Przedni panel wokół wyświetlacza został wykonany z pomalowanego na czarno (w moim przypadku, bo są jeszcze wersje z chromowaną ramką) metalu, tylna klapka to matowe tworzywo sztuczne. Ogólnie materiałom z których wykonano Omnię, nie można nic zarzucić, a tworzywa z których wykonano HP wyglądają przy Omni biednie.
W urządzeniu brakuje mi diód na panelu przednim które ma iPAQ. Wprawdzie częściowo ich rolę przejął przycisk zasilania, który może migać na czerwono lub zielono, jednak w porównaniu z czterema kolorami iPAQa to mało. Poza tym iPAQ zawsze migał do mnie na zielono, dzięki czemu mogłem go znaleźć nawet po pijaku w nocy, Omnii tak łatwo już nie znajdę

Pod tylną klapką znajduje się bateria oraz miejsce na kartę sim oraz micro SD. Żeby wyjąć kartę pamięci, trzeba niestety wyjąć też baterię, czyli zupełnie jak w iPAQu.
Omnia waży 120g przy wymiarach 11,2 x 5,6 x 1,25 cm, jest więc mniejsza i lżejsza od HP.
ParametrySercem Omnii jest procesor Marvell PXA312 taktowany z prędkością 624 mhz. Mamy też 256MB pamięci ROM i 128MB RAMu, z czego po starcie do dyspozycji zostaje około 60 MB.
Ekran ma przekątną 3,2' (400x240 pikseli) i wyświetla 65 tysięcy kolorów.
Pracą tego PDA zawiadują okienka Windows Mobile 6.1 Proffesional.
W porównaniu do iPAQa mamy więc mocniejszy procesor, większy wyświetlacz, nowszy system oraz mniej RAMu na starcie.
Moduł telefonii komórkowej obsługuje sieci GSM/GPRS/EDGE oraz UMTS/HSDPA. Wbudowano także moduł WLAN 802.11b/g oraz Bluetooth 2.0.
Klawiatura
Tutaj chyba jest niewiele do napisania...
Jedyne co można porównywać, to touch pad. Smart touch weel w iPAQu bardziej mi pasowało. Nawigacja była o wiele szybsza. Natomiast zatwierdzenie wyboru dokonywane było przez wciśnięcie oddzielnego klawisza Enter. W omnii wystarczy przycisnąć pad.
W Omni brakuje bocznej rolki przewijania.
Możnaby jeszcze powiedzieć parę słów o instalowanych przez samsunga klawiaturach ekranowych. Są przeciętne, ale da się na nich pisać. Na plus należy zaliczyć wibrowanie gdy wciskamy daną literę.
Aparat fotograficznyAparat Omni posiada matrycę 5 megapikseli, czterokrotny cyfrowy zoom, diodę doświetlającą LED oraz autofokus. W przeciwieństwie do iPAQa zoomowanie nie wymaga przełączania trybów. Czujnik aparatu fotograficznego posiada funkcję WDR (Wide Dynamic Range), rozpoznawania twarzy (Face Detection) i uśmiechu (Auto Smile Shot), stabilizacji obrazu oraz geotagging, która pozwala na zapisywanie zdjęć wraz ze współrzędnymi geograficznymi. Ogólnie liczba dostępnych ustawień aparatu jest większa niż we wszystkich posiadanych przeze mnie do tej pory urządzeniach.
Kamera pozwala na kręcenie filmów w rozdzielczości VGA (640x480).
Interfejs aparatu jest przemyślany i z łatwością można obsłużyć go palcami.
Klawisz aparatu oczywiście jest dwustopniowy. Wciśnięcie do pierwszego oporu powoduje ustawienie ostrości, głębsze wciśnięcie robi zdjęcie. Przycisk ma odpowiednią twardość, a jego wypukły kształt daje pełen komfort obsługi. W porównaniu z zagłębionym i twardym przyciskiem iPAQa jest wręcz rewelacyjny.
Samo okienko aparatu Omnii również zostało lepiej rozwiązane. Nie ma najmniejszych problemów z jego wyczyszczeniem.
Komfort obsługi aparatu oraz mnogość możliwych ustawień zostawiają iPAQa daleko w tyle. Jakości zdjęć również nie można wiele zarzucić. Jak na telefoniczną plastikową optykę wychodzą naprawdę ładne.
Nawigacja GPSTutaj nie ma się nad czym rozpisywać. Polecam przeczytać ten test test
http://smartmobile.pl/samsung-i900-omnia-test-gps-cz-1i900 został wyposażony w aplikację wspomagającą działanie samego odbiornika. Tego brakowało w iPAQu, choć sam moduł obsługiwał funkcję aGPS. Moduł Omni z wyłączoną funkcją, łapie fixa po około dwóch minutach. Zauważyłem że potrafi zgubić zasięg w pomieszczeniach.
Kilka zdjęć porównawczych100_1206.JPG
100_1210.JPG
100_1218.JPG
100_1227.JPG
100_1229.JPG
Oraz 3 poglądowe zdjęcia z aparatu OmniiMakro:
SNC00004.jpg
Duża odległość:
SNC00007.jpg
Nocne:
SNC00001.jpg
PodsumowanieOmnia to mocne sprzętowo urządznie. Jednak praktycznie na każdym kroku sprawia wrażenie, jakby inżynierowie Samsunga mieli niewiele czasu na pracę nad urządzeniem. Niedopracowane ROMy, fatalny dotyk, awaryjność. Niska rozdzielczość nie razi użytkownika, który wcześniej nie używał urządzenia z wyświetlaczem VGA, rażą za to blade kolory i kiepska widoczność w słońcu. Nakładki Samsunga to kwestia gustu, mnie do niego nie przypadły. Ogólnie urządzenie z dużym potencjałem, ale mocno niedopracowane. Za to bardzo dobrze rozreklamowane i niebrzydkie - to chyba tajemnica sukcesu Omnii. W internecie można spotkać duże skrajności w opiniach. Jedni chwalą, drudzy mieszają z błotem. Wydaje mi się jednak, że mieszają Ci, którzy wiedzą czego szukali i to nie pierwsze zaawansowane urządzenie w ich rękach. Natomiast chwalą Ci, którzy kupili sobie kolejną zabawkę. Omnia ma jeszcze jedną wadę. W każdym pubie do którego wejdę, ktoś zawsze ma Omnię, w autobusie i na ulicy też. I w ten sposób coś fajnego staje się chlebem powszednim.
Może zostanę zjechany przez rzeszę zadowolonych użytkowników Omnii, ale ja jej nikomu nie polecę. W moim przypadku po prostu się nie sprawdziła.
Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.